BŁĘDY W PIELĘGNACJI TWARZY

Nasz cel to piękna i zdrowa skóra twarzy. Jednak nie zawsze potrafimy dobrać odpowiednie  kosmetyki dla swojej skóry i słuchamy porad influencerek. Nic dziwnego że możemy mieć problem z dobraniem pielęgnacji kiedy wchodzimy do drogerii widzimy mnóstwo pięknych opakowań na których producenci zachwalają swoje wyroby obiecując nam idealną cerę. Jedną najważniejszą kwestią jest fakt iż KAŻDA Z NAS JEST INNA. Kremy dedykowane dla wieku "30+" czy "50+" nie będą pasować każdej z nas mimo, że wiek niby się zgadza. Powinnyśmy szukać pomocy odkrywając źródło problemu.

Niestety bardzo tylko ponoszą koszty i koszty naprawy da oczekiwanej.

kobieta-otrzymujca-zabieg-na-twarzjpg

Poniżej przedstawiam kilka błędów, których należy przestrzegać:


  1. ŹLE DOBRANA PIELĘGNACJA ORAZ ZBYT CZĘSTE TESTOWANIE NOWYCH PRODUKTÓW.


Pełne półki kosmetyków w drogeriach, piękne kolory, duży napis upragnionego składniku na opakowaniu czy polecenia na instagramie, które wręcz namawiają nas do zakupu nie powinny kierować nami w doborze pielęgnacji - tak wiem…sama wiele razy się nacięłam żeby poczuć się przytulnie i modnie. Najlepszą radą jest po prostu trzymanie się określonego rodzaju produktów, bez ulegania reklamom czy perswazjom koleżanek czy influencerek. One mogą mieć inny typ cery i co innego im służy. Ale takie eksperymenty nie zawsze wychodzą nam na dobre, skutkuje to brakiem poprawy stanu skóry a i możemy się nabawić takich problemów jak:


  • podrażnienie

  • odwodnienie

  • nadmierne wytwarzanie sebum

  • “suche skórki”

  • pieczenie



Podstawą pielęgnacji jest prawidłowe rozpoznanie swojej skóry - nie ukrywajmy najlepiej jeżeli potwierdzi to dermatolog lub kosmetolog ze specjalistycznym sprzętem. To właśnie od nich powinniśmy otrzymać zalecenia stosownych kosmetyków (jeżeli nie stać nas na polecone kosmetyki zapraszam do innego artykułu który niekiedy może pomóc nam zaoszczędzić pieniądze - składniki INCI, czyli na co zwracać uwagę w doborze odpowiedniego kosmetyku).

 2. BRAK DEMAKIJAŻU LUB POMIJANIE WĄZNYCH PRODUKTÓW W TYM RYTUALE

Niby banał a jednak czasem o się go bagatelizuje. A to jedna z najważniejszych kwestii dbania o skórę!

Warto przyłożyć się do demakijażu dlatego, że resztki kosmetyków pozostające na skórze mogą powodować:


  • Zatykanie porów, co w efekcie prowadzi do powstawania zaskórników i trądziku. Skóra staje się podrażniona, a jej ogólny stan ulega znacznemu pogorszeniu.

  • Przesuszenie skóry. Twoja cera stanie się ziemista, pozbawiona blasku i mniej elastyczna. A stąd już o krok do powstawania zmarszczek.

  • Skóra na której powierzchni znajduje się warstwa makijażu i różnych zanieczyszczeń, nie może oddychać. O wiele wolniej i trudniej się regeneruje i szybciej się starzeje.

  • Pozostawianie tuszu na rzęsach czy żelu na brwiach nie jest dobrym pomysłem. W rezultacie włoski stają się łamliwe i łatwo wypadają. Oprócz tego cierpią również nasze oczy. Resztki makijażu mogą prowadzić do zapalenia spojówek, a także do pojawienia się obrzęków.

  • Usta stają się suche i popękane – Twoje usta również ucierpią jeśli nie zmyjesz z nich pomadki. Szminka pozostawiona na ustach na noc nie tylko pobrudzi pościel, ale także wysuszy Twoje wargi.


* Pośpieszne robienie demakijażu też jest częstym błędem. Ominięcie niektórych obszarów czy pozostawienie resztek makijażu również wpłynie na pogorszenie się stanu Twojej skóry.

* Dlaczego należy zmywać płyn micelarny? Producenci piszą przecież, ze płyn koi, nawilża oraz chroni skórę. Nie ukrywajmy tak na prawdę to roztwór, który burzy płaszcz lipidowy skóry!

* Używasz toniku w zły sposób – pomijanie toniku jak i zły sposób jego aplikacji jest błędem.
Pamiętaj, że tonik nie jest zamiennikiem płynu micelarnego i służy on do przywrócenia odpowiedniego pH Twojej skórze po kontakcie z wodą.

Jak prawidłowo wykonać demakijaż dowiesz się z artykułu: DEMAKIJAŻ KROK PO KROKU.


 3. BRAK OCHRONY PRZECIWSŁONECZNEJ


Nawet zimą warto wybierać takie kosmetyki, które zapewniają ochronę przed promieniowaniem UV. Promieniowanie UVA powoduje degradację włókien kolagenowych - nasza skóra staje się przesuszona, cienka, pojawiają się przebarwienia oraz rozszerzone naczynka. Wolne rodniki tlenowe przyspieszają fotostarzenie, powstawanie zmarszczek i utratę jędrności skóry.

Przez cały rok jesteśmy poddawani działaniu promieniowania UVA, nawet w pochmurne dni. Promieniowanie UVA - stanowi 95% promieniowania ultrafioletowego, które dociera do powierzchni Ziemi. Wnikają one w głębokie warstwy skóry i są odpowiedzialne są za jej fotostarzenie się (zwiotczenie i utratę jędrności) oraz zaczerwienienia, swędzenia, podrażnienia, przebarwienia i plamy na skórze, a także, niestety, przyczyniają się do rozwoju nowotworów skóry.

Promieniowaniu UVB - stanowi 5% promieniowania UV i jest zatrzymywane przez chmury, możemy cieszyć się piękną opalenizną. Promienie te stymulują wytwarzanie pigmentu, a także witaminy D. Jednak przy dłuższej ekspozycji powodują oparzenia słoneczne, gdyż ich działanie koncentruje się na powierzchownych warstwach skóry – naskórku. Nie przenikają przez szyby, jednak docierają np. przez wodę, stąd poparzenia słoneczne podczas kąpieli. One także mają szkodliwy wpływ na DNA komórek skóry, co może prowadzić do jej nowotworów.

Co więc robić?

Postawmy na skórę muśniętą słońcem i rozsądne opalanie. Osobiście z powodu licznych przebarwień musiałam chronić siebie przed nadmiernym dostępem do słońca ale chyba póki co wyszło mi to na dobre. Aby zapobiegać takiemu działaniu i wspomagać skórę w walce z upływem czasu polecamy kosmetyki, które zawierają dodatkowo składniki o działaniu anti-ageing. W składach takich preparatów oprócz filtrów przeciwsłonecznych znaleźć możemy witaminy, peptydy, ekstrakty roślinne i wiele innych komponentów, które energetyzują skórę, nawilżają ją, działają przeciwrodnikowo, ochraniają DNA komórek skóry.



Pamiętaj, że pielęgnacja twarzy będzie skuteczna, tylko wtedy gdy jest kompleksowa. Zadbaj o to, aby do codziennej pielęgnacji wybrać odpowiednie kosmetyki i nie zapominaj o czynnościach pielęgnacyjnych, które również mają ogromne znaczenie.